Przetargi drogowe wymagały zmian

Program Budowy Dróg Krajowych w lata 2008 do 2015 opiewał na kwotę ponad 94 mld zł. Szczegółowe dane w tym zakresie zawiera raport Najwyższej Izby Kontroli zatytułowany: „Realizacja PBDK na lata 2011-2015”. Kolejny rządowy program rozpisany jest na lata 2014 do 2023, z perspektywą do 2025 r. Jest on stale aktualizowany. Obecna wersja przewiduje limit finansowania do ponad 142 mld zł. Skala środków była i jest olbrzymia. Niestety, jak pokazuje przywołany raport NIK, przetargi drogowe tajemniczy pomnik żołnierza generują zbyt dużo sporów, które odbijają się nie tylko na interesie publicznym, ale przede wszystkim wpędzają w tarapaty zarówno duże przedsiębiorstwa, jaki i podwykonawców z sektora MŚP.

Przede wszystkim dialog

Głównym punktem sporów są waloryzacje kontraktów, które przekładają się na zatory płatnicze. Przyczyną tego, że przetargi drogowe bywają nieopłacalne jest to, że ich: przygotowanie, rozstrzygnięcie i wykonanie – jest mocno rozciągnięte w czasie. Okres ten jest nieadekwatny do dynamiki rynku materiałów i usług. Mechanizm trapiący przetargi drogowe jest stale ten sam. Wykonawcy zgłaszają roszczenia o waloryzację kontraktów, zamawiający odmawia z powodu rzekomej dbałości o finanse publiczne, toteż przedsiębiorcy albo usiłują ukończyć kontrakt za wszelką cenę (często nieskutecznie), albo odmawiają dalszej jego realizacji. Cierpią na tym kooperanci głównego realizatora. Od lat sektor prywatny zgłasza postula przedkładania dialogu i alternatywnych metod rozwiązywania sporów, ponad obawy urzędnicze.

Odczuwalna ulga

Obecnie branża odczuła ulgę. W wrześniu 2019 r. uchwalono nowe Prawo Zamówień Publicznych, które wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2021 r. Ustawa ta wprowadza pierwszeństwo koncyliacji oraz specjalny sąd, w którym sporne przetargi drogowe będą rozliczane. Nowelizacja jednak przyniosła już pozytywne skutki. Urzędnicy wiedząc, że nowe prawo będzie sprzyjać mediacjom, nie obawiają się unikać twardych rozwiązań. Już teraz Prokuratoria Generalnej RP ogłosiła, że w bieżącym roku zawarła ugody na ok 1,5 mld zł. W dużej mierze wartość ta obejmuje przetargi drogowe. Nowe podejście wprowadza też zmiana prawa o finansach publicznych. Obecnie zasadą jest to, że tam gdzie spór się nie opłaca, to preferowana jest ugoda. To ważny element ochrony dobry decyzji urzędniczych. Bez tego zapisu funkcjonariusze, dysponujący środkami publicznymi, obawiali się zarzutu naruszenia dyscypliny finansów. Orzeczenie popełnienia tego deliktu dyskwalifikowało z pracy w organach publicznych. Dlatego pozytywnie należy ocenić zracjonalizowanie relacji zamawiający-wykonawca. Przy tak dużych kwotach, na jakie opiewają przetargi drogowe, nie można zakładać sztywnych rozwiązań. Przeszłość pokazała, że generuje to olbrzymie straty i utrudnienia w realizacji dalszych kontraktów.

People obrqaz autorstwa freepik - www.freepik.com